„Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę - boś Ty ze mną!” Psalm 23
Wstęp: Czym są szczyty i doliny w naszym życiu?
Każdy z nas przeżywa w swoim życiu wzloty i upadki – raz jest na szczycie aby zaraz potem znów znaleźć się na samym dole, w ciemnej dolinie… Wszyscy wolimy te pierwsze momenty, nikt nie martwi się o to jak poradzi sobie z sukcesem. Jednak przechodzenie przez te trudniejsze momenty w naszym życiu, to już inna sprawa…
Ba! Wielu chrześcijan jest nie tylko zaskoczona, ale wręcz zszokowana, kiedy przychodzą na nich doświadczenia i próby… Zaczynają nawet myśleć, że musieli zrobić coś złego, skoro Bóg ich „doświadcza”.
To jasne, że w naszym życiu będziemy napotykać wiele trudnych sytuacji – wszak żyjemy na świecie i to co dotyka innych ludzi dotyka też nas! Ale Jezus powiedział, że nasze serca nie mają się trwożyć, ale wierzyć w Niego. Mamy więc ufać Mu nie tylko, gdy jesteśmy na szczycie, ale też gdy przechodzimy przez ciemne doliny!
Niedawno sam przechodziłem taką doliną w swoim życiu. Mam więc kilka spostrzeżeń, którymi chciałbym się z Wami podzielić. Oczywiście włączając w te rozważania Słowo Boże. Zanim jednak do nich przejdę kilka spostrzeżeń natury ogólnej na temat szczytów i dolin:
Szczyty to miejsca naszych triumfów, zwycięstw – zwykle to je kojarzymy z Bożym błogosławieństwem – Bóg przecież wybierał szczyty wzgórz, by tam objawiać się swojemu ludowi.
Niestety szczyty mają to do siebie, że człowiek syci się swoimi zwycięstwami, powodzeniem – oddycha pełną piersią patrząc z zadowoleniem ze szczytu w dół, rozkoszując się widokami, jakie się przed nim roztaczają. Niechętnie podnoszą głowę w górę (ku niebu). Nie lubią pamiętać, że kiedyś byli zależni od decyzji (czasem kaprysów) innych. Teraz wreszcie to oni mogą na innych patrzeć z góry. Oni odnieśli sukces – są na szczycie! Niestety, bycie na szczycie nie skłania do wejrzenia w siebie, w głąb swojej duszy – przyjrzenia się sobie i zobaczenia, co tam jest a czego może brakuje…
.
.
Takiemu wejrzeniu w głąb swojej duszy sprzyja znalezienie się w ciemnej dolinie. Często taką doliną jest choroba i konieczność spędzenia w szpitalu kilku dni lub tygodni… Łóżko szpitalne często (choć nie zawsze!) jest dobrym miejscem do zastanowienia się nad swoim życiem…
A więc są też pewne korzyści z faktu znalezienia się w ciemnej dolinie życia.
W Biblii mamy kilka obrazów dolin. Niektóre zwiastują niebezpieczeństwo i niechybne popadnięcie w tarapaty. Jednak inne miejsca mówią nam również o korzyściach wynikających ze znalezienia się w takich sytuacjach – symbolizowanych przez dolinę.
Poczynając od jutra, przyjrzymy się kolejno miejscom, w których Biblia wspomina o dolinach i zobaczymy, czego te miejsca uczą nas na temat przebywania w dolinie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.